Biorę swoje dragi z regularnością regularną. Mija siódmy dzień, a efektów jak nie było tak nie ma. I tak jak wcześniej miałam to kompletnie gdzieś teraz zaczynam się przejmować. Moja waga jest w normie (wrrrrr), a jego jak nie było tak nie ma. Może umrę? Hope not. Pomimo częstych ostatnich wahań nastroju zaczęłam odczuwać pewnego rodzaju radość z życia. Zapewne jest to tylko chwilowy stan, ale zawsze lepsze to niż nic. Mam jeszcze tyle książek do przeczytania, że zwyczajnie nie mogę umrzeć.
Wracając do kwestii głównej zostałam porządnie kopnięta w tyłek przez prawdę pod postacią mojej siostry. Ogólne streszczenie kontekstu nie ma najmniejszego sensu, ważna jest tylko puenta. A jest ona taka, że moje nogi są za grube. Zawsze to wiedziałam, ale dopiero teraz ktoś mi to powiedział. A kiedyś w zamierzchłej przeszłości były całkiem szczupłe no i nie miałam tych wkurzających boczków.
Btw. jak to się dzieje, że ludzie zawodzą? Ludzie zawodzą i dochodzisz do wniosku, że nie są warci Twojej przyjaźni, jednak z drugiej strony żyć bez nich nie umiesz?
And I'm not eating again!
And she's not eating again!
Wracając do kwestii głównej zostałam porządnie kopnięta w tyłek przez prawdę pod postacią mojej siostry. Ogólne streszczenie kontekstu nie ma najmniejszego sensu, ważna jest tylko puenta. A jest ona taka, że moje nogi są za grube. Zawsze to wiedziałam, ale dopiero teraz ktoś mi to powiedział. A kiedyś w zamierzchłej przeszłości były całkiem szczupłe no i nie miałam tych wkurzających boczków.
Btw. jak to się dzieje, że ludzie zawodzą? Ludzie zawodzą i dochodzisz do wniosku, że nie są warci Twojej przyjaźni, jednak z drugiej strony żyć bez nich nie umiesz?
And I'm not eating again!
Weight: pyramidal. Fuck me, I'm fat!