Got to go...

Tkwię w beznadziejnym związku, który wydawał mi się być przyjaźnią, ale okazuje się nią jednak nie być. I mam dość takiego traktowania, mam ochotę rzucić to wszystko i nigdy nie wracać. Ale nie umiem, dlaczego nie umiem. Dlaczego tak trudno jest zerwać przyjaźń z osobą, która przez ostatnie 4 lata była dla Ciebie najważniejsza? No do prawdy, przecież to powinno być łatwe. Chciałabym przeciąć tą idiotyczną nic. Czasy się zmieniły, dorosłyśmy, już nigdy nie będzie jak dawniej. Co mam zrobić żeby zasłużyć na uwagę? Jestem żałosna. I gruba. Żałosna w swojej grubości. Żałosna bo codziennie mówię to samo i codziennie kończę tak samo beznadziejnie. Dlaczego kiedyś było łatwiej. To co było już nie wróci? A może wróci? Niech wróci proszę. Za nic nie chcę dorastać. Czy Ty widzisz co się z nami stało?

sentyment 08.10.2011, 01:36

Tak to już jest, jednak ja bym walczyła, mimo wszystko.