Połknęłam dwie tabletki. Zero efektu. Wieczorem połknęłam kolejne trzy tabletki. Teraz umieram z bólu. Ale dobrze, należało mi się.
Mieliśmy się spotkać wczoraj wieczorem, ale on odwołał. Zastanawia mnie prawdziwy powód, nie, nie wierzę w to co powiedział. Moja wymagania są chyba zbyt wysokie, ale z drugiej strony jak mają się zmienić?
Dlaczego ona mi to robi? Dlaczego mówi, że jesteśmy przyjaciółkami, a potem całkowicie mnie ignoruje? Dlaczego nie zaproponuje żebyśmy się spotkały, tak jak wcześniej? Mam już dość ciągłego i zawsze kończonego niepowiedzeniem proponowania żebyśmy gdzieś poszły. Czasem jej nie rozumiem, czasem zachowuje się jak ostatnia suka. Rani wszystkich wokół siebie. Czasem życzę jej wszystkiego co najgorsze. Ale tylko czasem i chyba niezbyt szczerze. Pomimo tego wszystkiego, pomimo, że jestem świadoma, że nie zasługuję na takie traktowanie nie jestem w stanie jej zostawić. Może to przywiązanie, może strach przed całkowitą samotnością. A może obydwa równocześnie, nie wiem. Czasem tylko zastanawiam się czy fałszywy brak samotności nie jest gorszy od samotności prawdziwej i zauważalnej.
Zielone i okrągłe.
Mieliśmy się spotkać wczoraj wieczorem, ale on odwołał. Zastanawia mnie prawdziwy powód, nie, nie wierzę w to co powiedział. Moja wymagania są chyba zbyt wysokie, ale z drugiej strony jak mają się zmienić?
Dlaczego ona mi to robi? Dlaczego mówi, że jesteśmy przyjaciółkami, a potem całkowicie mnie ignoruje? Dlaczego nie zaproponuje żebyśmy się spotkały, tak jak wcześniej? Mam już dość ciągłego i zawsze kończonego niepowiedzeniem proponowania żebyśmy gdzieś poszły. Czasem jej nie rozumiem, czasem zachowuje się jak ostatnia suka. Rani wszystkich wokół siebie. Czasem życzę jej wszystkiego co najgorsze. Ale tylko czasem i chyba niezbyt szczerze. Pomimo tego wszystkiego, pomimo, że jestem świadoma, że nie zasługuję na takie traktowanie nie jestem w stanie jej zostawić. Może to przywiązanie, może strach przed całkowitą samotnością. A może obydwa równocześnie, nie wiem. Czasem tylko zastanawiam się czy fałszywy brak samotności nie jest gorszy od samotności prawdziwej i zauważalnej.